Wynajmowanie mieszkań i domów staje się powoli coraz mniej opłacalne. Ceny wynajmu z każdym rokiem rosną, nie wiedzieć czemu i czym kierują się właściciele tych mieszkań. Odpowiedź może być tylko jedna – zysk. Na ten zysk, ale nie do własnej kieszeni pisze się coraz mniej najemców. Koszty najmu zjadają jedną pensję przeciętnego członka rodziny. Dlatego też coraz więcej Polaków decyduje się na kupno mieszkania nie z pierwszej ręki, ale z rynku wtórnego. Oczywiście jest to duży wydatek, ale zdecydowanie mniejszy niż kupno nowego mieszkania czy domu a już w ogóle bez porównania ma się wynajem. Nieruchomości z drugiej ręki nie są zwykle najnowsze.

Średnia wieku mieszkań z rynku wtórnego to 11 lat. Koszt takiej inwestycji to z reguły 60% ceny nowego mieszkania. Jedyną wadą takiego mieszkania wystawionego na sprzedaż po np. 11 latach jest prawdopodobieństwo obowiązku wykonania remontu. Jednak ceny remontów mieszkań mają się nijak do tych pozostałych 40%, jakie trzeba dołożyć, aby zamieszkać w mieszkaniu o stanie zerowym. Wielokrotnie zdarza się bowiem, że remont, jaki czeka na nowego właściciela, który zakupił mieszkanie z drugiej ręki to są to bardzo często zwykle roboty odświeżające typu prace malarskie, szlifowanie podłóg czy ewentualna wymiana wypaczonej stolarki okiennej.

Koszty te, zarówno kupna mieszkania i wykonania remontu, zwracają się po kilkunastu latach. Jednak gdy porównamy koszty wynajmu przez te lata, to taki zakup jest zdecydowanie bardziej opłacalny. Poza tym mieszkanie jest naszą własnością, nie musimy tłumaczyć się z każdego uszkodzenia ściany czy zbitej szyby w drzwiach pokojowych. Komfort psychiczny i wygoda z kredytem mniejszym niż na zakup nowego mieszkania to lepsza inwestycja na całe życie niż zapychanie kieszeni właścicielowi mieszkania, które od niego wynajmujemy.
 


Comments




Leave a Reply